sobota, 25 lutego 2012

białe pióra i słów kilka o zmianach

Powróciłyśmy! Postaramy się Was tak więcej nie zaniedbywać!

      Ten rok przyniósł już w moim życiu wiele zmian. Ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad wprowadzeniem kolejnej - metamorfozy stylu. Trochę mi się znudziły grzeczne, wiktoriańskie stroje i zakrywanie nie najgorszej w końcu figury. Ale koncepcja jeszcze się nie skrystalizowała. Postaram się Was na bieżąco informować o swoich pomysłach i pokazywać, jak będę zmieniać swój wizerunek.
      Pierwsza odsłona przemiany już się dokonała - zaczęłam, chyba pierwszy raz w życiu, nosić na co dzień rozpuszczone włosy. I powiem Wam, że po kilku dniach przestały mi przeszkadzać, a teraz noszenie ich jest już dla mnie naturalne :).
      Także podejście do kolorów przybrało konkretnych kształtów - znów niepodzielnie króluje u mnie czerń, czasem przełamana szarością, błękitem lub zielenią. Za sprawą nowych butów, które pokazuję poniżej, w mojej szafie zagościły też dawno niewidziane fiolety. Zastanawiam się nawet nad przefarbowaniem włosów na fioletowo ;)
      Na zdjęciach ubrana jestem jeszcze klasycznie - po swojemu :). A wnętrza użyczyła, jak zwykle, gościnna Sienna Gallery Art Design Cafe.




opaska - Restyle
spódnica - Fallka Oldfashion Design
sweter - ciuchobranie
top - sh

A to moje nowe ukochane :) o dziwo przetańczyłam w nich pół nocy już i moje nogi nie umarły :). Nabyte na niezawodnym Allegro.


9 komentarzy:

  1. Opaska jest cudowna <3
    Przypomniał mi się dzięki niej, cudowny film :,,Czarny Łabędź"

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piękne włosy, aż szkoda je związywać, dlatego bardzo dobrze, trzeba eksponować swoje kobiece atuty. Ja miałam etap, że nosiłam długie spódnice do tego trampki wszystko na czarno plus ciemne włosy. Jak teraz patrzę na te zdjęcia z tego okresu nie mogę się nadziwić że mi się to podobało, bo urody mi to bynajmniej nie dodawało. Powodzenia z metamorfozą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę spódnicę!

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję :) właśnie zawsze wydawało, że moim ubiorem dodaję sobie kobiecości, ale ostatnio doszło do mnie, że bardziej się w tych ubraniach ukrywam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ci dobrze w rozpuszczonych włosach :) choć nie wiem czy z fioletem to dobry pomysł, no ale jestem facetem, nie znam się :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze. Żal chować takie piękne włosy. Boskie buty! Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. strasznie podoba mi się całość - włosy, ozdoba na nich, bluzka, spódnica. świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń